Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.

Aktualności

10 wrzesnia 2018

Podsumowanie przesłuchania Tomasza Arabskiego

W poniedziałek, 10 września, odbyło się przesłuchanie byłego Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przez komisję śledczą ds. Amber Gold.

Przesłuchanie Tomasza Arabskiego rozpoczęło się od badania sprawy notatki gen. Bondaryka z maja 2012r. Arabski zapoznał się z nią, jako szef kancelarii Prezesa Rady Ministrów, z upoważnienia Donalda Tuska, na przełomie maja i czerwca. Arabski nie pamiętał posiedzenia rządu, na którym była dyskutowana sprawa tej notatki. W jego ocenie, "problem Amber Gold nie był problemem dla rządu, był problemem dla państwa".

Następnie Arabski kwestionował stworzenie notatki do Donalda Tuska, i to antydatowanej, bo miała ona dotyczyć rozmowy z maja, a sporządzona została we wrześniu. Nie pamiętał jej treści. Jako, że notatka jest poufna, członkowie nie mogli o niej rozmawiać na jawnym posiedzeniu, zatem zmuszeni oni byli przejść do kolejnego zagadnienia.

Arabski stwierdził, że rozwiązania prawne pozwalały wtedy na to, by nie dopuścić do funkcjonowania biznesów Marcina P. Jednak niektóre instytucje nie wykazały wystarczającej determinacji, by wykorzystać wszystkie możliwe narzędzia ws. Amber Gold czy OLT. - Rozmawiałem z min. Cichockim i doszliśmy do wniosku, że trzeba dobrze skoordynować pracę służb - tłumaczył świadek, dodając, że w jego ocenie odpowiednia koordynacja została zapewniona przez ministra. Później do Arabskiego nie trafiały dokumenty dot. działań ws. Amber Gold. Zapoznał się tylko z ogólnymi opracowaniami i wnioskami po kontroli. W jego ocenie, doszło do audytu działań wszystkich instytucji ws. Amber Gold, zaś wnioski i rekomendacje zostały wdrożone; wprowadzono nowe regulacje, które miały utrudnić powstawanie finansowych piramid. Arabski słyszał o planie niszczenia wizerunku instytucji badających sprawę Marcina P. przez PR Amber Gold.

Arabski znał Michała Tuska na długo przed pracą w Kancelarii Premiera. Pochodzili z tego samego, dziennikarskiego środowiska. O jego zatrudnieniu w OLT dowiedział się z prasy. - Widziałem, że premierowi jest przykro z powodu zatrudnienia jego syna w OLT. Nie chciałem drążyć tego tematu - mówił. - Nie uczestniczyłem w rozmowie, w której Tusk obiecał synowi, że nie będzie komisji Amber Gold. W mojej ocenie taka rozmowa się nie odbyła.

Następnie komisja badała powiązania Arabskiego z sędzią Milewskim. Dowody wskazują na to, że się dobrze znali. Świadek przyznał, że osobiście dzwonił do sędziego Ryszarda Milewskiego po telefonie-prowokacji ws. posiedzenia sądu dot. zażalenia na areszt Marcina P. Arabski nigdy za to nie rozmawiał z Markiem Belką nt. Marcina P., nie przypomniał sobie również rozmowy z szefem KNF-u.

Arabski nie słyszał o doniesieniach ws. związków prezydenta Gdańska z Marcinem P., m.in. kupnem lokalu na tym samym osiedlu. - Znam dobrze prezydenta Adamowicza. Gdy zobaczyłem zdjęcie, jak ciągnie samolot OLT, zaśmiałem się - zeznał. Arabski nie wiedział nic o politycznym parasolu ochronnym nad Marcinem P., zaprzeczył też istnieniu Układu Gdańskiego.

Powrót