Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.

Aktualności

15 maja 2018

Dariusz Łuczak: Państwo miało instrumenty do walki z przestępczością

W ramach pracy ABW powstał specjalny zespół, który opracował jednolitą i spójną charakterystykę przestępczości zorganizowanej w Trójmieście.

Świadek przyznał, że ustalono powiązania świata przestępczego, świata biznesu, służb specjalnych z niektórymi politykami. Dodał, że te informacje nie były porażające, bo część informacji była wcześniej znana.

Podczas dzisiejszego posiedzenia poruszony został wątek OLT.

Świadek zeznał, że były wówczas podejrzenia, że pieniądze z Amber Gold mogą być przekazywane na uruchomienie linii lotniczych OLT, a nie przeznaczane na zakup złota i "już wykluwały się podejrzenia o przestępczej działalności AG". Zeznał również, że "nie kojarzy, by w tym czasie, w kwietniu czy marcu 2012 r., delegatura gdańska ABW wykonywała jakieś istotne czynności" ws. Amber Gold.

Łuczak zapewniał, że funkcjonariusze ABW ws. Amber Gold wykonywali wszystko, co było w ich mocy, i przeczuwali, że z tego będzie duża afera. Jak mówił, Agencja to jedna z instytucji, która może mieć sobie niewiele do zarzucenia. Jak dodał, funkcjonariusze ABW "w ramach swoich kompetencji i możliwości dokonali bardzo wiele starań, aby doprowadzić do skutecznego skazania sprawców" przestępstw związanych z działalnością Amber Gold.

Kolejny świadek z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdza podejrzaną rolą prokuratury w sprawie wyjaśnienia afery Amber Gold. Jan Bilkiewicza, były dyrektor Departamentu Postępowań Karnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przyznał, że prokuratura miała poważne wątpliwości w kwestii zatrzymania Marcina i Katarzyny P.

Prokuratura nie widziała podstaw do przedstawienia odpowiednich zarzutów. Bała się, że zostanie oskarżona o doprowadzenie do upadku spółki. Nam zależało na zabezpieczeniu dokumentacji. (...) Nikt z podległych mi funkcjonariuszy, nie zgłaszał żadnych problemów w prowadzeniu śledztwa . Wszystkie materiały były gromadzone i przekazywane do prokuratury - stwierdził Bilkiewicz.

Według zeznań świadka pieniądze, dzięki którym Marcin P. stworzył Amber Gold pochodziły z wpłat klientów.

Funkcjonariusze ABW nie znaleźli żadnych podejrzanych przelewów - zeznał Bilkiewicz.

Kolejne posiedzenie już jutro. O godzinie 10:00 rozpocznie się przesłuchanie Krzysztofa Bondaryka, byłego Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.




Powrót